11.05.2020 - KOLOROWE KREDKI

KOLOROWE KREDKI 

  

Dzień Dobry wszystkim , witam w kolejnym tygodniu bez szkoły...czy macie ochotę na rysowanie? 

Słyszałam, że niektórym dzieciom skończył się kolorowy papier, zatem dzisiaj zrobimy coś super prostego, porysujemy kredkami. Czy macie kolorowe kredki? 

Kolorowe kredki w pudełeczku noszę

Kolorowe kredki bardzo lubią mnie

Kolorowe kredki, kiedy je poproszę

Namalują wszystko to, co chcę!

Namalują domek

I na płocie kota

I wesołe słonko

Na pochmurne dni!

A gdy w kosmos lecieć

Przyjdzie mi ochota

Prawdziwą rakietę

Namalują mi! 

żródło: Musixmatch 

 Szukajcie kredek, jakie tylko macie świecowe, woskowe, zwykłe, fluorescencyjne, multikolorowe, pastele, przyda się czarny długopis lub cienkopis. 

Zobaczcie na zdjęcie, zaczynamy od narysowania trawy. Wybierzcie spośród swoich kredek wszystkie odcienie zielonego koloru, mogą być różne rodzaje kredek. Rysujcie proste linie -  to trawa, łączcie kolory tak, by nie było widać białej kartki. 

Teraz możecie używać wszystkich kolorów by narysować kielichy kwiatów. Podobnie jak gniazdko, które robiliśmy w ubiegłym tygodniu, możecie trzymać kilka kredek razem i tak rysować, lub dodawać po jednym kolorze. Na koniec dorysujcie cienkopisem pręciki w każdym kielichu.

Dzisiaj było naprawdę łatwe zadanie ale bardzo dobrze ćwiczyło wasze oczy, ręce, paluszki. Jeżeli skończycie szybko - wymyślcie sami kolejne rysunki. Można w ten sposób narysować muszlę ślimaka, czy kolorowego motyla, a może tęczę, bawcie się dzisiaj kredkami...

    

Kochani czy wybraliście się na spacer w czasie tego pięknego weekendu? Mam nadzieję, że tak. A czy obserwowaliście otaczającą przyrodę? Bardzo żałuję, że nie możemy usiąść w naszej świetlicy, na dywanie i nie możecie mi opowiedzieć co takiego ciekawego odkryliście. Ja również wybrałam się na spacer i zaraz wam pokażę co znalazłam...

Zbierałam kwitnące fiołki a później zrobiłam sobie pyszną herbatkę. 

  

Ale to nie wszystko, odkryłam, że mam w ogrodzie kilka gatunków ptaków a nawet znalazłam gniazdko jednego z nich. Zadanie dla ciekawskich...jaki to ptaszek? 

  

Zbierałam też pędy sosny i zrobiłam pyszny syrop. Przepis znajdziecie w necie...wiem, że niektórzy znają ten syrop, opowiadaliście mi w ubiegłym roku. A czy wiecie, że można zrobić wspaniały olejek do rąk zalewając świeże, pokrojone pędy sosny ciepłą oliwą...

Zadanie dla uważnych...jest pewna roślina, rosnąca dziko pod płotem, uważana za uciążliwy chwast. Można z niej zrobić sałatkę, zupę, sok i pyszną herbatkę. Kto z was odgadł???? 

Cieszę się,że możemy chociaż tak się spotkać, zapraszam wszystkich na jutro,

 

pani Monika