29.01.2021 - ŻEGNAJ BAŁWANKU...

ŻEGNAJ BAŁWANKU 

 

Witajcie Świetliczaki 

Piszemy teraz dużo o zimie, robimy wiele prac plastycznych związanych z zimową aurą, ale czy ktoś z was zastanawiał się kiedyś - " skąd się bierze śnieg?". Nauka mówi, że śnieg powstaje dzięki chmurom. Potrzebna jest też ujemna temperatura. I wtedy w chmurach dzieje się magia. Znajdująca się tam woda zamienia się w kryształki lodu, a te spadają na ziemię w postaci śniegu. 

 

 Piękne są te lecące z nieba skarby. 

Czasami zapominamy, że można je obserwować i nawet uchwycić na zdjęciu. Spróbujcie, mamy teraz śniegu pod dostatkiem. 

A czy wiecie - " Dlaczego śnieg jest biały?". Każdy płatek śniegu jest przezroczysty, bo jest kryształkiem lodu, ale patrząc na niego widzimy, że jest śnieżnobiały. Czy to nasze oczy płatają nam figle? Nie, nie pędźcie jeszcze do okulisty, z waszym wzrokiem jest wszystko w porządku. Wszystkiemu winne jest białe światło słoneczne, które pada na płatek. Płatki śniegu odbijają 90% światła, które padając na kryształki lodu ulega wielokrotnemu załamaniu i odbiciu...to czysta fizyka...stąd to tylko wrażenie śnieżnobiałej bieli. Takie małe ale piękne oszustwo. 

Teraz pytanie za milion dolarów - " Dlaczego śnieg skrzypi pod butami?". Dzieje się tak tylko podczas dużego mrozu. Straszna rzecz się wtedy dzieje...kryształki lodu, które tworzą płatek śniegu, pod wpływem ciężaru naszych stóp łamią się. Im niższa temperatura, tym głośniejsze skrzypienie. Ależ historia....

Już wiecie bardzo dużo ale - "Dlaczego nie zawsze udaje nam się ulepić bałwana? ". Czasami śniegu jest pod dostatkiem a nie można z niego zrobić śnieżnej kuli. Czujecie wtedy, że jest sypki i jak piasek przesypuje się przez palce. Winna jest temperatura powietrza. Jeżeli spada poniżej minus 10 stopni Celsjusza śnieg będzie sypki. Dlatego najlepiej lepi się bałwana gdy temperatura ma do minus 10 stopni, np.-1 -5, -8 czy - 9. Więcej nie. 

Teraz jesteście gotowi ulepić bałwana, jest śnieg, temperatura idealna. A tak przy okazji, proszę zrobić kilka fotek śnieżnych płatków. 

Gdy już wrócicie ze spaceru zapraszam do zrobienia kartki z bałwankiem. Już niedługo słońce przygrzeje mocniej i nasze bałwanki zamienią się w kałużę wody. Nie płaczcie, szepnijcie: " Żegnaj Bałwanku, do zobaczenia za rok". 

Przygotujcie czerwoną i białą kartkę papieru, troszkę brązowego koloru, wstążeczkę. Zacznijcie od wycięcia kształtu kartki. Ja obcięłam górne rogi kartki. Zróbcie dziurkaczem oczko. Zawiążcie tam kokardkę. Teraz wiecie jak duży bałwanek się na niej zmieści. Zanim wytniecie 2 kółka różnej wielkości, weźcie pod uwagę, że jeszcze musi się zmieścić kapelusz. 

Naklejcie teraz duże koło na dole kartki, nad nim mniejsze. Wytnijcie brązowy kapelusz. Przyklejcie ukosem na głowie. Na koniec same przyjemne rzeczy, trzeba dorysować czarne, węgielkowe guziki, oczy, uśmiech. Ogromny nos z pomarańczowej marchewki, kolorowy szal - by bałwanek zimą się nie przeziębił .Zapomnieliśmy o miotle. Musi być. Każdy prawdziwy bałwan musi mieć miotłę. A po co? Nie wiem, może by móc odśnieżyć sobie drogę, a może by się bronić przed ptakami, które mogłyby próbować zjeść mu marchewkowy nos. A wy jak myślicie???. " Po co bałwankowi miotła?"

 Żegnam się z Wami i do zobaczenia w przyszłym tygodniu

 

pani Monika 

 

      

żródło: https://pin.it/1QvwUus