LAURKA DLA MAMY
Witajcie Świetliczaki...
już niedługo Dzień Mamy, pora zastanowić się nad prezentem. Mam nadzieję, że w tym roku nie będziecie kupować mamie niespodzianki w sklepie. Możecie zamówić kwiaty w kwiaciarni z dostawą albo zabrać mamę na spacer, możecie też upiec wspaniałe słodkości albo zrobić własnoręcznie laurkę.
Prace, które do tej pory wykonywaliście były w większości wycinankami lecz dzisiaj zapraszam was do narysowania samemu, to dopiero będzie dla mamy niespodzianka...
Potrzebujecie tylko białą kartkę, ołówek, gumkę do mazania, kredki, cienkopis lub czarny długopis. Złóżcie kartkę na pół, tak by powstała otwierana kartka. Rysunek zróbcie na pierwszej stronie.
Zacznijcie od namalowania trawy. Zobaczcie na zdjęciu, to bardzo proste...później łodyżkę w kształcie znaku zapytania. Po obu stronach listki a na samej górze biedronkę. A wszystko poprawcie na końcu czarnym markerem.
Jeżeli nie podoba się wam pomysł z biedronką może być motyl albo kwiat np. dzwonek lub konwalia. Sprawdźcie w necie jak wyglądają te kwiaty. Jakie mają kolory. Nie znam mamy, która nie lubiłaby konwalii...
Macie jakiś pomysł jak pomalować rysunek? Jeżeli ktoś umie i ma cieniutki pędzelek to można farbami ale dzisiaj polecam kredki...dobrze zastrugane, oczywiście. Trawę zróbcie w wielu odcieniach zielonego a biedronkę intensywnie czerwoną. Zwykłe kredki wystarczą... no chyba, że ktoś ma kredki wodne? Ten rysunek będzie wtedy rewelacyjny. Takimi kredkami można malować na 2 sposoby: rysując tak, jak zwykłymi kredkami a na końcu pociągając pędzelkiem namoczonym w wodzie po całej kartce. Kredki wtedy się rozmarzą i dadzą efekt malowania farbami. Można też pokolorować obrazek zanurzając każdą kredkę - rysik w wodzie, wtedy malujcie po prostu mokrym rysikiem. Efekt murowany.
Decyzja należy do was...zapraszam was do eksperymentowania, możecie przecież zrobić ten projekt w kilku wersjach i wybrać najładniejszą kartkę.
Nie zapomnijcie o życzeniach w środku kartki, po to była złożona na pół.
Do Dnia Mamy pozostało jeszcze kilka dni więc jeszcze parę pomysłów wam pokażę, następny jutro. A jeden już był wcześniej... kto pamięta kiedy i jaki?
A na koniec wierszyk dla najukochańszej mamy...
Kim jest ta miła pani, zgadnijcie moi kochani?
Chorym poprawia poduszki, choć nie jest pielęgniarką.
Smaży wspaniałe racuszki, choć wcale nie jest kucharką.
Uczy nas różnych robótek, choć nie jest panią ze szkoły.
I zna lekarstwo na smutek, od razu jesteś wesoły.
Wkłada nam od niechcenia cukierek w kieszeń fartuszka.
Spełnia nasze życzenia jak dobra wróżka.
A kiedy wkłada sukienkę nową i uśmiech oczy jej rozjaśnia
To myślę, a może to królowa na chwilę wyszła z baśni?
A to jest przecież moja mama tylko rysunek ją pomniejsza.
Ale jest przecież taka sama tylko, że dużo ładniejsza.
źródło: przedszkola.edu.pl
Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia jutro...
źródło: https://pin.it/4gg41M4